Tematem przewodnim tegorocznej Patriotycznej Pielgrzymki Kibiców na Jasną Górę była 75 rocznica powstania Narodowych Sił Zbrojnych oraz męczeńskiej śmierci błogosławionej „Poznańskiej Piątki”. Z uwagi na wyjątkowy charakter imprezy, stała się ona nieodzownym punktem kibicowskiego terminarza, wielu tysięcy fanatyków i patriotów z całego kraju. Nie inaczej jest i u nas, bo zainteresowanie owym wydarzeniem dało się odczuć już przed rozpoczęciem zapisów.
Jak co roku Pielgrzymka rozpoczęła się Mszą Świętą, równo w południe. Nasz autokar zawitał na parking godzinę przed czasem. Podróżujemy tego dnia w towarzystwie 15 osobowej grupy przedstawicieli i przedstawicielek Kieleckich Patriotów.
Fanatyków Iskry tego dnia – 20. Razem z flagą Iskra-Polska i wydanymi, specjalnie na tę okoliczność, zimowymi czapami, prezentujemy się dobrze.

Po wysłuchaniu wartościowego kazania ks. Jarosława Wąsowicza, następuje tradycyjne poświęcenie barw klubowych. Utrudnienia ruchu, spowodowane remontem Świątyni, nie były straszne naszym kibolom i tego dnia, nasza flaga zajmuje zaszczytne i wysokie miejsce w Kaplicy Matki Bożej.

W oczekiwaniu na punkt kulminacyjny Pielgrzymki udajemy się na zwiedzanie miasta. Kto choć raz brał udział w owym wydarzeniu wie, że możliwość zobaczenia tak wielkiej ilości ekip, na tak małym terenie jest wyjątkowym przeżyciem.

O godzinie 16.30 flaga Iskry Kielce powiewając majestatycznie w centralnej części tarasu na Jasnej Górze, w towarzystwie niezliczonych flag innych ekip oraz przy blasku setek rac, wysłuchuje dumnie odśpiewanego przez kibiców Hymnu Polski. Aż się łza w oku kręci. Co rok robi to na mnie ogromne wrażenie.

Wyjątkowo mroźna aura sprawia, że wszyscy dość sprawnie zbieramy się w autokarze i ruszamy w drogę powrotną. Tak jak można było przypuszczać mija w spokojnej, wyjazdowej atmosferze.

Warto wspomnieć, że w Częstochowie spotykamy się z delegacją z Włocławka, tj. ekipą Anwilu Włocławek. W rozmowie szybko dowiadujemy się, że następnego dnia, tj. w niedzielę mają wyjazd do warchołowa na mecz z tamtejszą Rosą Radom. Jako że u nas przerwa, szybko podejmujemy temat wsparcia chłopaków w jutrzejszej eskapadzie. Tak też się dzieje. Około godziny 17 pięcioosobowym składem witamy się z ekipą „gości”, którym towarzyszymy na sektorze przez całe spotkanie.