Sezon zakończony, trofea rozdane. Kończymy go z Pucharem Polski i srebrnym medalem Mistrzostw Polski. Ale dziś sport odkładamy trochę na bok. Pogadajmy o tym co, pod kątem opraw, działo się na trybunach. Poprzedni sezon (2023/24) przyniósł nam spory przełom, jeśli chodzi o oprawy. Po kilku latach, w trakcie których powstało jedynie kilka choreografii, przyszedł w końcu fajny, regularny sezon z solidną liczbą prezentacji. Nic więc dziwnego, że w kolejnym sezonie
Nigdy nie został Mistrzem Polski, nie zdobył dubletu, nigdy też nie zagrał w Final Four w Kolonii, za to spełnił marzenie o graniu w najlepszej lidze świata. Teraz dorósł, okrzepł i tego lata przenosi się do Kielc, aby spełnić pozostałe marzenia. Adam Morawski, bo o nim mowa, jest kolejnym wzmocnieniem naszego zespołu. Bardzo nieoczywistym i niespodziewanym, szczególnie przez najzagorzalszych kibiców, którzy jednak nie brali na serio pojawiających się od grudnia
Skończył się rok 2024. Był to dla nas na pewno czas inny niż poprzednie lata, zwłaszcza jeśli spojrzymy na niego przez pryzmat aspektu sportowego. Wydaje się, że ten temat zdominował i przyćmił wiele innych wydarzeń, które miały miejsce w minionym roku. Dlatego uważam, że warto podsumować ten czas, spojrzeć z perspektywy na niektóre wydarzenia i zaproponować kilka noworocznych postanowień kibicowskich. Zacznijmy jednak krótko od aspektów sportowych. Nie sposób powiedzieć, że
Sportowo jest źle – mówiąc delikatnie. Dotkliwa porażka z Aalborgiem to kolejny dowód na to, że coś zaczyna pękać. W środę pękała (prawie) również hala. Pękała w szwach naturalnie, a to z pewnością pozytyw. O frekwencji na trybunach, oprawie i atmosferze słów kilka w poniższej relacji. Jest środa, godzina 20:45. Dzień na tygodniu. Późna pora. Wystarczą dwa magiczne słowa – Liga Mistrzów – i wszystkie inne plany znikają. Kolacja może