Wyjazd, na który chcieliśmy zebrać się już od dłuższego czasu. Szczecin. W Polsce dalej już jechać na wyjazd nie możemy. Tym razem się udało. Jak było, dowiecie się tego z tej relacji.

Zbieramy się po godzinie 8 w omówionym miejscu, jednak ze względu na różne okoliczności z Kielc wyjeżdżamy dopiero kilka minut przed 9. Jednak strachu przed nie zdążeniem na mecz nie było, przynajmniej na początku ,,wycieczki”;)

Największym hitem był kolor naszego środka transportu, jaskrawy, mocno rzucający się w oczy bus o kolorze limonki. Jak to powiedział jeden z naszych zawodników, przynajmniej nie musimy zapalać świateł;)

Wracając do wyjazdu. Docieramy pod halę 15 minut przed rozpoczęciem spotkania. szybkie ogarnięcie biletów i po chwili meldujemy się na sektorze. Nasza oficjalna liczba tego dnia to 9 osób.

Doping zaczynamy tradycyjnie od głośnego ,,Jesteśmy zawsze tam..”. W pierwszej połowie skupiamy się raczej na krótkich przyśpiewkach. Nasz doping o dziwo, patrząc na liczbę, dobrze niósł się po szczecińskiej hali. Dobrze wychodziło ,,hej gol” z klaskaniem oraz ,,W Kielcach jest nasz klub”. W drugiej połowie trochę spuściliśmy z tonu, rzadziej prowadziliśmy doping. Gospodarze z małym młynkiem, który coś tam sobie dopingował na siedząco. Szału nie było również, jeśli chodzi o frekwencje, duża część hali byla poprostu pusta.

Po meczu zawodnicy podchodzą pod sektor, wykonujemy tradycyjny ,,pociag” , dziękujemy zawodnikom za walkę i kierujemy się do naszego ,,chilwagona” jak go nazwał jeden z nas. Przy busie czeka na nas niespodzianka, spotykamy jednego z byłych zawodników Iskry Tomasza Malmona. Starsi kibice zapewne będą dobrze pamiętać. To właśnie Tomek zdobywał dla Iskry pierwsze mistrzostwo Polski. Chwilę rozmawiamy i robimy pamiątkowe zdjęcie. Z tego miejsca pozdrawiamy i zapraszamy na mecz do Kielc!

Po drodze jeszcze zahaczamy o Świebodzin i słynną figurkę Jezusa. Robimy kilka zdjęć i kierujemy się w kierunku Kielc. Im bliżej naszego miasta tym atmosfera stawała się coraz głośniejsza. Podróż skończyliśmy przed godziną 5, także zaliczyliśmy łącznie 21 godzinny wyjazd! Obecni myślę nie żałują wybrania się na to spotkanie, dlatego też warto jeździć na wyjazdy!! Najbliższa okazja to Opole!

Do następnego! Auu!

Poprzedni tekst

Odbiór karnetów!

Następny tekst

To jest najnowszy wpis

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Bądź pierwszy!

Podziel się swoją opinią i skomentuj ten wpis