W oczach wielu z nas wyjazd do Puław jawił się jako eskapada rundy jesiennej. Naprawdę niezły termin, bliska odległość, możliwość wykorzystania pełnej puli przysługujących nam biletów. I od początku zapisów zaczęło się to potwierdzać, bo już pierwszego dnia zapisanych było większość osób. Nasze plany próbował popsuć klub z Puław, chcąc dać nam jedynie 40 z 65 przysługujących nam biletów. Szybka interwencja naszego Klubu sprawiła jednak, że na mecz z Azotami była szansa pojechać w pełnym składzie!

Mecz zaplanowany został na godzinę 13, dlatego już o 9:30 wyruszyliśmy z Kielc. Pierwsza strona w spokojnej atmosferze, po drodze zgarniamy czterech braci z Mielca i na jednym z postojów robimy fotę z flagą.

Pod halę docieramy kilkanaście minut po godzinie 12 i bez żadnych problemów wchodzimy na halę. Już na rozgrzewce głośno zaznaczamy swoją obecność, nakręcając się powoli przez zbliżającym się spotkaniem. Ostatecznie na hali w Puławach meldujemy się w 61 osoby. Sektor przystrajamy dwoma flagami: „ULTRAS” oraz „FC CHĘCINY”. Nawiasem mówiąc, na naszym sektorze jeszcze masa miejsca, spokojnie mogłaby zmieścić się setka gości. Przed spotkaniem pozdrawiamy także naszego wychowanka Pawła Podsiadło, pierwszy raz mogąc go zobaczyć na żywo od czasu jego wyjazdu do Francji.

Doping w pierwszej połowie jak zawsze z lepszymi i gorszymi momentami, jednak ogólnie na dobrym poziomie. Około 10tej minuty w górę wędrują machajki, które towarzyszą nam w dopingu przez kilka kolejnych akcji. Dobrze tego dnia wychodzi „W Kielcach jest nasz klub…” oraz „Mistrzem Polski jest Iskra”.

W drugiej połowie kontynuujemy doping, przyglądając się również sytuacji na parkiecie, która do pewnego momentu nie była zbyt wesoła. Na ostatnie kilka minut meczu ponownie wyciągamy machajki, i tak skupiamy się na dopingu, że końcówkę spotkania pamiętamy jak przez mgłę. Ostatecznie wygrywamy hit kolejki 30:25!

Po meczu dziękujemy zawodnikom i ponownie pozdrawiamy Pawła oraz Patryka Kuchczyńskiego. Wychodząc z hali trafiamy na rozzłoszczoną niedopilnowaniem swoich obowiązków ochronę, która przetrzymuje nas chwilę na hali. Po kilku minutach wychodzimy i pakujemy się do autokaru.

Powrót mija w dobrej atmosferze, nie zabrakło jak zwykle kącika poezji i śpiewów. Pod Halą Legionów czeka na nas komitet powitalny w postaci kilku radiowozów policji. Zbliżają się święta, dlatego smutni panowie postanowili podreperować trochę statystyki spisując przy wyjściu z autokaru wszystkich wyjazdowiczów.

W tym roku czeka nas jeszcze tylko jeden wyjazd, daleki Kwidzyn. Jednak sobotni termin pozwala jechać tam w przyzwoitej liczbie. Informację o zapisach znajdziecie na naszej stronie!

Do następnego!

 

Poprzedni tekst

KONKURS! DO WYGRANIA KSIĄŻKA GRZEGORZA TKACZYKA "NIEDOKOŃCZONA GRA"!

Następny tekst

"Recenzja" książki Niedokończona gra - subiektywnie okiem kibica #2

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Bądź pierwszy!

Podziel się swoją opinią i skomentuj ten wpis